"Nawet jak umiesz latać
żeby wydostać się z chmur musisz się sporo namachać"
/Zeus/
Czasem nam się wydaje, że wszystko się obraca przeciwko nam i klniemy na świat, bo to nie tak miało być. Ale czasem coś obraca się przeciwko nam, żeby skierować nas w inną stronę. Żeby dojrzeć coś, co do tej pory mieliśmy za plecami. Czasem tak kierujemy swój wzrok, myśli, że nie jesteśmy w stanie złamać sztywnych granic, które okrajają nam inną perspektywę.
Mi się też obróciło. I chociaż przeklinałam wszystko i wszystkich wiem, że to bylo konieczne.
Bo nie będę już marudzić, że nie wierzę w to czy w tamto. To sytuacje weryfikują ludzi, którzy nas otaczają. I moje otoczenie zostało zweryfikowane bardzo dobrze.
Wszelkie zachowania na pokaz. Wszystko, co próbujemy pokazać innym na GG, NK, Facebook'u i innych zdradliwych, prymitywnych portalach, komunikatorach... to mnie nie rusza. Pochłaniamy stamtąd wszelkie informacje. O znajomych, o sąsiadach, o znajomych naszych znajomych. Obserwujemy kto z kim jest, kto z kim już nie albo jeszcze nie...
To wszystko dało mi dobre źródło informacji. Informacji, które utwierdzają w pewnych przekonaniach.
I kiedy mówisz komuś: "Chciałabym się spotkać", to nie masz na myślli spotkania za kilka miesięcy, przy okazji.
Jeśli ktoś zbywa... zbywam też.
Odbijanie piłeczki to dobra zabawa. Będę odbijać wszystkim, którzy zasłuzyli.
I nie po złości.
Dla zasady.
Bo jakieś zasady każdy musi mieć.
Moralne, niemoralne. W zależności od sumienia.
Jak myślisz?